Strona główna » Zwierzęta dziękują za fajerwerki miłości. Hipokryzja roku odpalona z hukiem

Zwierzęta dziękują za fajerwerki miłości. Hipokryzja roku odpalona z hukiem

by danielszysz

Drodzy ludzie o wrażliwych sercach i selektywnej empatii.
My, zwierzęta wszelkiej maści, pragniemy Wam podziękować. Naprawdę. Z całego drżącego organizmu. Za ten cudowny pokaz fajerwerków. Za te wybuchy dobra. Za te eksplozje miłości. Było wspaniale. Tak wspaniale, że aż nam się przypomniało, jak bardzo jeszcze niedawno mieliśmy… zdychać.

Bo przypomnijmy fakty.
Jeszcze 25 dni temu każdy huk był dla nas wyrokiem. Każda petarda była moralnym przestępstwem. Każdy wystrzał oznaczał zawał serca psa, traumę kota i masową śmierć ptactwa. Sylwester był rzezią. Sylwester był piekłem. Sylwester był dowodem, że człowiek to potwór bez empatii.

Internet płonął.
Grafiki krzyczały.
Posty płakały.
Komentarze groziły.

„Nie strzelaj, bo pies umrze”.
„Nie strzelaj, bo kot oszaleje”.
„Nie strzelaj, bo ptaki spadną z nieba”.

A dziś?

Dziś było pięknie.
Dziś było kolorowo.
Dziś było głośno, ale w dobrej sprawie, więc już nie bolało.

Dziś psy siedziały w oknach jak w filharmonii.
Dziś koty mruczały z zachwytu nad eksplozją empatii.
Dziś ptaki najwyraźniej dostały zbiorowego update’a układu nerwowego i nie spadały.
Cuda. Same cuda.

Bo jak widać, strach zwierząt działa na kalendarz.
Trauma ma datę ważności.
Zawał serca psa zależy od logo wydarzenia.
A hałas przestaje być hałasem, gdy świeci się na czerwono i jest transmitowany na żywo.

To nie były zwykłe fajerwerki.
To były fajerwerki moralnie certyfikowane.
To był huk z atestem empatii.
To był wybuch, który nie szkodzi, bo ma dobre intencje.

I tu właśnie, drodzy ludzie, zaczyna się prawdziwa sztuka hipokryzji.

Zwierzęta dziękują za fajerwerki miłości. Hipokryzja roku odpalona z hukiem

Zwierzęta dziękują za fajerwerki miłości. Hipokryzja roku odpalona z hukiem

Bo problemem nigdy nie były fajerwerki.
Problemem było to, kto je odpala.

Gdy robi to zwykły człowiek w sylwestra – jest barbarzyńcą.
Gdy robi to sąsiad – jest zwyrodnialcem.
Gdy robi to wydarzenie z mikrofonem, sceną i kamerą – nagle jest świętem.

Ten sam huk.
Ten sam dźwięk.
Te same decybele.

Ale zupełnie inna moralność.

Zwierzęta nie znają Waszych haseł.
Nie czytają oświadczeń.
Nie rozumieją, że dziś „wolno się nie bać”.

Ich układ nerwowy nie rozróżnia, czy wybuch jest dla zabawy, czy dla idei.
Serce psa bije tak samo szybko.
Kot reaguje tak samo panicznie.
Ptaki słyszą tak samo głośno.

Ale Wy tego nie chcecie wiedzieć.
Bo łatwiej jest udawać, że problem zniknął na jeden wieczór.

Najbardziej groteskowe jest to, co stanie się jutro.

Jutro znowu będzie można pisać, że sylwester zabija zwierzęta.
Jutro znowu będzie można pouczać innych.
Jutro znowu będzie można wrócić do moralnej wyższości.

Tylko nikt nie wspomni, że kilka tygodni wcześniej zrobił dokładnie to samo.
Tylko głośniej.
Tylko drożej.
Tylko w blasku reflektorów.

Dlatego my, zwierzęta, dziękujemy.
Za empatię jednorazowego użytku.
Za wrażliwość na godziny.
Za moralność na pilota.
Za hipokryzję w wersji premium, z oprawą dźwiękową i świetlną.

Podpisano
Psy, koty, ptaki i wszystkie istoty, które nie wiedziały, że strach trzeba zgłaszać z wyprzedzeniem i tylko w niewłaściwe dni.

Agatowska skapitulowała !! Podpisała ugodę ws. tunelu w Świnoujściu 

You may also like