Strona główna » Technicy zapukają do milionów mieszkań. Do 2027 roku obowiązkowa wymiana podzielników i liczników

Technicy zapukają do milionów mieszkań. Do 2027 roku obowiązkowa wymiana podzielników i liczników

by danielszysz
Technicy zapukają do milionów mieszkań. Do 2027 roku obowiązkowa wymiana podzielników i liczników

Technicy zapukają do milionów mieszkań. Do 2027 roku obowiązkowa wymiana podzielników i liczników

Do końca 2026 roku tysiące mieszkańców bloków w całej Polsce może spodziewać się wizyty techników. Powód? Obowiązkowa wymiana podzielników kosztów ogrzewania, ciepłomierzy i wodomierzy na urządzenia z funkcją zdalnego odczytu. Dla wielu osób to kolejna wielka zmiana, która budzi pytania o prywatność, kontrolę i koszty.

Nowe urządzenia będą regularnie przesyłały dane o zużyciu ciepła i wody bez konieczności wchodzenia inkasenta do mieszkania. W praktyce oznacza to, że administrator budynku lub firma rozliczeniowa będzie mogła odczytać wskazania nawet co godzinę lub codziennie za pomocą systemów radiowych.

Obowiązek wynika z ustawy

Zmiany nie są pomysłem spółdzielni mieszkaniowych, lecz wynikają z przepisów prawa i wdrażania unijnych dyrektyw dotyczących efektywności energetycznej.

Art. 16 ustawy z dnia 20 kwietnia 2021 roku jasno wskazuje, że do 1 stycznia 2027 roku właściciele lub zarządcy budynków wielolokalowych muszą wymienić urządzenia bez funkcji zdalnego odczytu na nowoczesne odpowiedniki.

Dotyczy to:
• podzielników kosztów ogrzewania
• ciepłomierzy
• wodomierzy ciepłej wody użytkowej

W praktyce chodzi głównie o urządzenia zamontowane przed 22 maja 2021 roku, które nie obsługują zdalnego przesyłania danych.

Technicy już chodzą po mieszkaniach

W wielu spółdzielniach i wspólnotach wymiana już trwa. Zarządcy próbują zdążyć przed terminem, ponieważ za brak realizacji obowiązku mogą grozić wysokie kary. Mówi się nawet o grzywnach do 10 tysięcy złotych, ograniczeniu wolności lub areszcie dla zarządcy budynku.

Według danych branżowych w Polsce działa około 10,5 miliona podzielników kosztów ogrzewania. Znaczna część to starsze modele wymagające wymiany. W dużych spółdzielniach operacja obejmuje dziesiątki tysięcy mieszkań.

Czy urządzenia będą śledzić mieszkańców?

Tu zaczyna się największa dyskusja. Część mieszkańców obawia się, że regularny zdalny odczyt pozwoli analizować rytm życia domowników.

Eksperci uspokajają jednak, że urządzenia nie nagrywają dźwięku ani obrazu. Zbierają wyłącznie dane dotyczące zużycia ciepła lub wody. Na podstawie częstotliwości odczytów można jednak pośrednio określić aktywność mieszkańców, np. kiedy zużywana jest ciepła woda albo kiedy mocno ogrzewane jest mieszkanie.

Nowoczesne systemy działają zazwyczaj przez transmisję radiową i nie wymagają stałego dostępu do internetu w mieszkaniu. Administrator lub firma rozliczeniowa odbiera dane zdalnie podczas przejazdu lub poprzez centralny system odczytu.

Po co to wszystko?

Oficjalny cel zmian to:
• dokładniejsze rozliczenia
• oszczędność energii
• ograniczenie błędów odczytu
• brak konieczności wpuszczania inkasentów do mieszkań
• szybsze wykrywanie awarii i nieprawidłowości

Unia Europejska argumentuje, że mieszkańcy mają częściej otrzymywać informacje o zużyciu energii, co ma zachęcać do oszczędzania.

Nie wszędzie wymiana będzie obowiązkowa

Prawo przewiduje wyjątki. Jeśli analiza ekonomiczna wykaże, że montaż urządzeń ze zdalnym odczytem jest technicznie niewykonalny lub nieopłacalny, wspólnota lub spółdzielnia może uniknąć obowiązku wymiany. Musi jednak posiadać odpowiednią dokumentację potwierdzającą taką decyzję.

Mieszkańcy pytają o koszty

Wiele osób obawia się, że koszty wymiany zostaną przerzucone na lokatorów. W części wspólnot opłaty są już doliczane do czynszu lub funduszu remontowego. W zależności od budynku koszt może wynosić od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych za lokal.

Pojawiają się też pytania o bezpieczeństwo danych i możliwość zdalnego monitorowania życia mieszkańców. Branża zapewnia, że systemy mają spełniać wymagania ochrony danych osobowych i służą wyłącznie rozliczeniom mediów.

Rewolucja w polskich blokach trwa

Przez lata inkasenci chodzący od drzwi do drzwi byli codziennością polskich osiedli. Teraz ten system przechodzi do historii. Do końca 2026 roku miliony mieszkań mają zostać wyposażone w urządzenia umożliwiające automatyczny odczyt danych.

Dla jednych to wygoda i nowoczesność. Dla innych kolejny krok w stronę cyfrowej kontroli codziennego życia. Jedno jest pewne – technicy zapukają jeszcze do wielu drzwi.

Technicy zapukają do milionów mieszkań. Do 2027 roku obowiązkowa wymiana podzielników i liczników

Technicy zapukają do milionów mieszkań. Do 2027 roku obowiązkowa wymiana podzielników i liczników

 

25 MAJA 1948 ROKU ZAMORDOWANO ROTMISTRZA WITOLDA PILECKIEGO. BOHATERA, KTÓREGO BALI SIĘ KOMUNIŚCI

You may also like