W 2025 roku w przestrzeni publicznej pojawiła się informacja, że władze miasta kierowanego przez Joanna Agatowska przeznaczyły blisko pół miliona złotych na działania promocyjne i medialne. Kwota około 500 000 zł wzbudziła pytania mieszkańców Świnoujście.
Teraz temat wraca. Złożono wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczący środków przekazanych mediom w styczniu 2026 roku. Chodzi o konkretne dane:
• jakie media otrzymały środki
• w jakiej wysokości
• za jakie publikacje, audycje lub programy
Odpowiedź z urzędu nie zawiera jednak żadnych kwot.
Odpowiedź urzędu. Wydłużenie terminu do dwóch miesięcy
W piśmie przesłanym w imieniu Prezydent Świnoujścia poinformowano, że z uwagi na znaczną ilość materiału do przeanalizowania konieczne jest przesunięcie terminu udzielenia pełnej odpowiedzi.
Urząd powołał się na art. 13 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, który dopuszcza wydłużenie terminu odpowiedzi do maksymalnie dwóch miesięcy od daty wpływu wniosku.
Formalnie procedura mieści się w granicach prawa. Jednak społecznie sprawa budzi emocje.
Pieniądze publiczne pod szczególną kontrolą
Wydatki na promocję miasta nie są niczym nadzwyczajnym. Samorządy finansują kampanie informacyjne, promują inwestycje, wydarzenia, rozwój turystyki czy ofertę gospodarczą.
Problem pojawia się wtedy, gdy brakuje przejrzystości.
Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, w jaki sposób wydawane są ich pieniądze. Prezydent miasta nie dysponuje prywatnym budżetem. Zarządza środkami publicznymi powierzonymi przez podatników.
Każda złotówka przeznaczona na:
• reklamę
• teksty sponsorowane
• programy telewizyjne
• audycje radiowe
• publikacje internetowe
pochodzi z budżetu miasta.
Czy analiza rzeczywiście wymaga dwóch miesięcy
W dobie cyfrowych systemów księgowych i rejestrów umów zestawienie wydatków za jeden miesiąc nie powinno być operacją nadzwyczajnie skomplikowaną.
Umowy z mediami, faktury i przelewy funkcjonują w systemach finansowych urzędu. Dane są księgowane, ewidencjonowane i archiwizowane.
Pojawia się więc pytanie, czy rzeczywiście mamy do czynienia ze sprawą szczególnie złożoną, czy raczej z przesunięciem w czasie ujawnienia informacji.
Każde opóźnienie w takich sytuacjach rodzi wątpliwości.
Pół miliona złotych. Duża kwota w skali miasta
Kwota blisko 500 000 zł w skali budżetu średniego miasta nie jest drobnostką. Dla wielu mieszkańców to równowartość wieloletnich oszczędności.
Za takie środki można byłoby:
• wykonać inwestycje infrastrukturalne
• doposażyć szkoły i przedszkola
• wesprzeć lokalne organizacje społeczne
• poprawić bezpieczeństwo w newralgicznych punktach miasta
Dlatego transparentność w wydatkach promocyjnych powinna być standardem, a nie problemem.
Transparentność jako fundament zaufania
Wiele samorządów w Polsce publikuje szczegółowe rejestry umów, zestawienia wydatków promocyjnych i raporty kwartalne w Biuletynie Informacji Publicznej.
Takie działania ograniczają spekulacje i budują zaufanie.
Brak szybkiej i konkretnej odpowiedzi działa odwrotnie. Powoduje pytania i podsyca podejrzenia, nawet jeśli formalnie wszystko odbywa się zgodnie z przepisami.
Czego oczekują mieszkańcy Świnoujścia
Mieszkańcy oczekują przede wszystkim konkretów:
• nazw redakcji
• dokładnych kwot
• wykazu opłaconych publikacji
• uzasadnienia merytorycznego
Dopiero wtedy możliwa będzie rzetelna ocena, czy wydatki były zasadne i proporcjonalne do efektów.
To test jawności życia publicznego
Sprawa wydatków promocyjnych to nie tylko temat medialny. To sprawdzian standardów zarządzania finansami publicznymi w Świnoujściu.
Jawność nie jest przywilejem. Jest obowiązkiem wynikającym z prawa i zasad demokracji.
Wydłużenie terminu odpowiedzi jest dopuszczalne ustawowo. Jednak opinia publiczna będzie oceniała nie tylko zgodność z przepisami, lecz także gotowość do pełnej przejrzystości.
Mieszkańcy czekają na liczby. I to liczby zdecydują o dalszej ocenie sytuacji.
