Kolejna ogromna dotacja przeszła Świnoujściu koło nosa
W innych miastach budują nowe boiska, modernizują stadiony i inwestują w sport. Do samorządów płyną kolejne miliony złotych z rządowych programów. Tymczasem w Świnoujściu znów pojawia się to samo pytanie. Dlaczego nasze miasto po raz kolejny zostało z niczym?
Burzę wywołał wpis byłego prezydenta Świnoujścia Janusza Żmurkiewicza, który zwrócił uwagę na brak wsparcia dla miasta w ramach programu Ministerstwa Sportu i Turystyki dotyczącego budowy oraz modernizacji boisk piłkarskich.
W 2025 roku ministerstwo przeznaczyło aż 300 milionów złotych na rozwój infrastruktury sportowej w Polsce. Miliony otrzymały miasta w województwie zachodniopomorskim. Świnoujścia na liście jednak zabrakło.
Miliony trafiły do innych. Świnoujście zostało z pustymi rękami
Pieniądze otrzymały między innymi:
Szczecin – 800 tysięcy złotych
Koszalin – 4,2 miliona złotych
Mielno – 4,5 miliona złotych
Stargard – 4,4 miliona złotych
Gryfice – 3,3 miliona złotych
Mirosławiec – 2,7 miliona złotych
Strzekęcin – 2,1 miliona złotych
W sumie do regionu popłynęły dziesiątki milionów złotych. Wszystkie te miasta przygotowały projekty, złożyły wnioski i skutecznie sięgnęły po pieniądze.
A Świnoujście?
Zero złotych.
Gdzie jest Agatowska? Gdzie są urzędnicy?
Mieszkańcy coraz częściej zadają pytania, które jeszcze kilka miesięcy temu padały tylko w internetowych komentarzach. Dziś mówią o tym już otwarcie.
Dlaczego Świnoujście kolejny raz przegrywa walkę o zewnętrzne pieniądze?
Dlaczego inne miasta rozwijają sport i infrastrukturę, a u nas wciąż słyszymy o planach, analizach i kolejnych zapowiedziach?
Czy urząd miasta w ogóle przygotował projekty?
Czy ktoś złożył wniosek?
Czy zabrakło kompetencji?
Czy po prostu nikt nie potrafił skutecznie zawalczyć o środki?
Coraz więcej mieszkańców uważa, że Świnoujście zaczyna tracić kolejne szanse rozwojowe przez chaos, brak decyzji i słabą skuteczność urzędników.
Flota Świnoujście od lat czeka na inwestycje
Problem jest poważny, bo potrzeby miasta są ogromne. Były prezydent Janusz Żmurkiewicz przypomina, że infrastruktura sportowa w Świnoujściu od dawna wymaga pilnych inwestycji.
MKS Flota potrzebuje nowoczesnego boiska treningowego z naturalną nawierzchnią. Jednym z możliwych miejsc budowy jest teren obok górki tunelowej.
Fatalny stan techniczny ma także boisko ze sztuczną nawierzchnią przy ulicy Matejki. Obiekt od lat wymaga generalnego remontu.
Do tego dochodzi potrzeba modernizacji głównego stadionu. Bez nowego oświetlenia, rozbudowy zaplecza i podgrzewanej murawy trudno mówić o spełnieniu wymogów dla wyższych lig.
To właśnie na takie inwestycje można było zdobyć rządowe miliony.
Świnoujście stoi w miejscu?
Mieszkańcy coraz częściej porównują swoje miasto do innych samorządów regionu. Tam powstają nowe obiekty sportowe, remontowane są stadiony i rozwijana jest infrastruktura dla dzieci oraz młodzieży.
W Świnoujściu natomiast coraz częściej słychać o problemach, opóźnieniach i utraconych szansach.
Wielu mieszkańców ma dziś poczucie, że miasto zamiast przyspieszać rozwój, zaczyna zostawać w tyle za innymi miejscowościami Pomorza Zachodniego.
Coraz większa frustracja mieszkańców
Media społecznościowe po wpisie byłego prezydenta dosłownie eksplodowały komentarzami. Pojawiają się pytania o skuteczność obecnych władz miasta i działania magistratu.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że Świnoujście ma ogromny potencjał sportowy i turystyczny, ale bez inwestycji trudno będzie konkurować z innymi miastami.
Pojawiają się także głosy, że obecne władze skupiają się bardziej na działaniach wizerunkowych niż na realnym pozyskiwaniu pieniędzy dla miasta.
Kolejna stracona szansa dla Świnoujścia
Program Ministerstwa Sportu i Turystyki był ogromną szansą na rozwój lokalnej infrastruktury sportowej. Inne miasta tę szansę wykorzystały.
Świnoujście po raz kolejny zostało obserwatorem.
Dziś mieszkańcy oczekują konkretnych odpowiedzi:
Czy miasto złożyło wniosek?
Dlaczego nie udało się zdobyć pieniędzy?
Kto odpowiada za utratę kolejnych milionów?
I najważniejsze – czy Świnoujście ma jeszcze pomysł na rozwój sportu?
Jedno jest pewne. Frustracja mieszkańców rośnie z każdym kolejnym konkursem, w którym inne miasta dostają miliony, a Świnoujście zostaje z pustymi rękami.
Źródło:
Ministerstwo Sportu i Turystyki

