Strona główna » Świnoujście w długach, a ratusz wydaje 240 tysięcy na aplikację! Mieszkańcy pytają: gdzie są pieniądze?

Świnoujście w długach, a ratusz wydaje 240 tysięcy na aplikację! Mieszkańcy pytają: gdzie są pieniądze?

by danielszysz
Świnoujście – Dubaj Bałtyku! Odkryj Najpiękniejsze Atrakcje Polskiego Kurortu

Świnoujście w długach, a ratusz wydaje 240 tysięcy na aplikację! Mieszkańcy pytają: gdzie są pieniądze?

Świnoujście – miasto, które od miesięcy słyszy o pustej kasie, zaciskaniu pasa i koniecznych cięciach. A jednocześnie to samo Świnoujście lekką ręką wydaje ponad 240 tysięcy złotych na aplikację Karty Wyspiarza i Turysty.

Na papierze brzmi to nowocześnie: aplikacja, która ma pełnić funkcję cyfrowej karty mieszkańca i turysty, ułatwiać dostęp do zniżek, promocji, atrakcji. Problem w tym, że koszt projektu w sytuacji zadłużonego miasta wygląda jak policzek wymierzony mieszkańcom.

Dobry pomysł w złym czasie

Cyfrowa karta mieszkańca i turysty to rozwiązanie, które sprawdza się w wielu miastach. Ułatwia życie, promuje lokalne atrakcje, daje turystom i mieszkańcom bonusy. W Świnoujściu jednak pojawia się kluczowe pytanie: czy to jest moment na wydawanie setek tysięcy złotych na aplikację, skoro władze na każdym kroku powtarzają, że w kasie miasta brakuje pieniędzy?

Koncerty, imprezy i… kolejne setki tysięcy

Mieszkańcy nie kryją irytacji. Słyszą, że nie ma pieniędzy na zdrowie, na infrastrukturę, na podstawowe potrzeby. Ale na koncerty są – setki tysięcy. Na kilkugodzinne uroczystości są – kolejne setki tysięcy. A teraz jeszcze ćwierć miliona na aplikację.

„Jak ktoś nie ma pieniędzy, to nie wydaje ich na głupoty!” – powtarzają wprost mieszkańcy.

Winni zawsze ci, co byli wcześniej

Obecne władze chętnie zrzucają winę na poprzednika. Narracja jest prosta: Żmurkiewicz wydał, Agatowska odziedziczyła pustą kasę”. Problem w tym, że taka wymówka powtarzana bez końca traci sens. Bo skoro pieniędzy nie ma, to dlaczego władza wciąż wydaje je na działania PR-owe i kosztowne „gadżety”?

Mieszkańcy coraz częściej mówią wprost: to nie jest zarządzanie miastem, tylko propaganda sukcesu oparta na wydatkach bez pokrycia.

Transparentność czy propaganda?

Sama aplikacja nie jest problemem. Problemem jest brak przejrzystości – brak jasnego przedstawienia kosztów, prognoz zysków, realnych korzyści dla mieszkańców. Zamiast otwartej rozmowy z obywatelami, urzędnicy wolą uprawiać propagandę i przekonywać, że to inwestycja w przyszłość.

Ale mieszkańcy coraz mniej wierzą w takie bajki.

Świnoujście – miasto w dylemacie

Świnoujście stoi dziś przed wyborem:

  • albo zacznie realnie oszczędzać i inwestować w sprawy, które naprawdę poprawiają życie ludzi,

  • albo będzie dalej pogrążać się w długach, tłumacząc wszystko winą poprzedników.

Jedno jest pewne – jeśli ratusz chce odzyskać zaufanie mieszkańców, musi przestać wydawać na propagandę i zacząć mówić wprost: ile kosztuje każdy projekt, kto za niego odpowiada i jakie będą realne korzyści.

Bo dopóki tego nie zrobi, pytanie mieszkańców będzie wracać jak bumerang:

Gdzie są nasze pieniądze?

You may also like

Leave a Comment