Polacy coraz częściej wracają do gotówki. Według najnowszych danych NBP, w sierpniu 2025 roku wartość gotówki w obiegu przekroczyła 440 miliardów złotych. To aż o 7,4% więcej niż na początku roku i więcej niż w całym 2024 roku, kiedy wynik sięgał 413 miliardów zł. Jak podkreśla członek zarządu NBP Paweł Szałamacha, wartość gotówki w obiegu rośnie nieprzerwanie od ośmiu miesięcy.
Co ciekawe, zaledwie 3% tej kwoty znajduje się w kasach instytucji finansowych. Reszta spoczywa w portfelach, sejfach i skrytkach Polaków. To jasny sygnał – społeczeństwo nie ufa systemowi bankowemu i coraz częściej traktuje gotówkę jako polisę bezpieczeństwa na czas kryzysu.
Powody tego trendu są oczywiste: pandemia, wojna na Ukrainie, obawy o stabilność banków oraz dostęp do własnych pieniędzy. W efekcie Polacy masowo zaczęli odkładać środki w fizycznej formie.
Obecnie w portfelach krąży 3,3 miliarda banknotów, z czego miliard to popularne setki i dwusetki. Dynamicznie rośnie także liczba banknotów o najwyższym nominale – 500 złotych, których jest już 95 milionów.
Eksperci zauważają, że trend ten nie dotyczy wyłącznie Polski. W niektórych krajach banki centralne oficjalnie zalecają utrzymywanie gotówki w gospodarstwach domowych. Choć w Polsce takich rekomendacji nie było, Polacy sami wyciągnęli wnioski.
Jak podkreślają politycy Konfederacji, w tym Paweł Usiądek, gotówka to wolność, niezależność i realna wartość, której nie można wyłączyć jednym kliknięciem w systemie bankowym.
Gotówka wraca do łask. To nie tylko środek płatniczy, ale także tarcza ochronna na niepewne czasy.
