Lotnisko w Goleniowie – rosnące problemy finansowe i walka o przyszłość
Port Lotniczy Szczecin–Goleniów im. NSZZ „Solidarność” stoi dziś w obliczu jednego z największych kryzysów w swojej historii. Rosnące straty, ograniczona siatka połączeń oraz silna konkurencja z Berlina sprawiają, że przyszłość lotniska jest niepewna. Mimo to władze podejmują działania, które mają uratować port i przyciągnąć pasażerów.
Straty rosną z roku na rok
Rok 2024 lotnisko zakończyło stratą netto w wysokości 11 122 774 zł, czyli o ponad milion złotych więcej niż w roku 2023. Skumulowana strata całkowita przekroczyła już 76 mln zł. Główną przyczyną są rosnące koszty operacyjne – w tym wzrost wydatków na wynagrodzenia i amortyzację – które w ubiegłym roku zwiększyły się o ponad 3 %.
W 2024 roku z Goleniowa skorzystało 479 186 pasażerów, co jest wynikiem zbliżonym do roku poprzedniego. To zbyt mało, aby zbilansować koszty utrzymania portu.
Konkurencja z Berlina i brak dużej siatki połączeń
Największym problemem jest bliskość lotnisk w Berlinie, które oferują setki połączeń do całej Europy i świata. Wielu mieszkańców Pomorza Zachodniego woli podróżować z Niemiec, gdzie wybór tras i przewoźników jest znacznie większy.
Goleniowskie lotnisko obsługuje głównie rejsy krajowe do Warszawy oraz sezonowe połączenia czarterowe. Brakuje stałych połączeń do większej liczby europejskich miast, co ogranicza rozwój ruchu pasażerskiego.
Wsparcie finansowe i plany inwestycyjne
Aby utrzymać port w działaniu, Polskie Porty Lotnicze (PPL) dokapitalizowały spółkę kwotą 51 mln zł. Wsparcia udzielają także samorządy – województwo zachodniopomorskie przeznacza na ten cel 5 mln zł rocznie, a miasto Szczecin dołożyło kolejne 10 mln zł.
W planach jest budowa nowego terminala pasażerskiego o powierzchni 17 tys. m², który ma powstać do 2027 roku. Inwestycja zwiększy przepustowość portu ponad trzykrotnie.
Oddano już do użytku nowoczesny terminal cargo o powierzchni 8 tys. m², który ma wzmocnić rozwój logistyki lotniczej w regionie.
Szanse i zagrożenia
Przyszłość lotniska zależy od tego, czy uda się:
-
przyciągnąć tanich przewoźników,
-
zwiększyć liczbę połączeń zagranicznych,
-
utrzymać wsparcie finansowe samorządów i PPL,
-
rozwinąć segment cargo.
Bez tych działań Goleniów może dalej tracić pasażerów na rzecz Berlina i innych polskich portów lotniczych.
Podsumowanie
Lotnisko w Goleniowie stoi na rozdrożu. Z jednej strony zmaga się z narastającymi stratami i odpływem pasażerów, z drugiej – ma plan rozwoju infrastruktury, wsparcie finansowe i potencjał logistyczny. Najbliższe lata zadecydują, czy będzie to nowoczesny port obsługujący setki tysięcy pasażerów rocznie, czy kolejny przykład niewykorzystanej szansy w polskim transporcie lotniczym
