Strona główna » Komary wróciły do Świnoujścia. Natura czy miejskie opryski – co naprawdę działa?

Komary wróciły do Świnoujścia. Natura czy miejskie opryski – co naprawdę działa?

by danielszysz
Świnoujście i wielkie pytanie o sens odkomarzania

Jeszcze kilka dni temu pisaliśmy o czymś, co wielu mieszkańców uznawało za prawdziwy fenomen. W Świnoujściu prawie nie było komarów. Co ciekawe, nie było ich również w miejscach, w których nie prowadzono miejskich oprysków.

Pytanie nasuwało się samo: czy komary zniknęły dzięki odkomarzaniu, czy po prostu zdecydowała o tym natura?

Dziś sytuacja wygląda już zupełnie inaczej. Wystarczyło kilka deszczowych dni, aby komary pojawiły się niemal wszędzie. Dokuczają mieszkańcom i turystom w parkach, przy lasach, na działkach, w pobliżu terenów podmokłych oraz nad wodą. Można powiedzieć, że wróciły na czterdzieści cztery wyspy Świnoujścia.

I właśnie teraz warto ponownie zapytać: czy wydawanie miejskich pieniędzy na opryski rzeczywiście ma sens?

Miasto zapewnia, że działa

Urząd Miasta informuje, że pojawił się kolejny wylęg komarów. Firma odpowiedzialna za odkomarzanie pozostaje w gotowości i ma rozpocząć zabiegi, gdy tylko pozwoli na to pogoda.

Tu zaczyna się jednak problem. Oprysków nie można wykonywać podczas deszczu ani przy silniejszym wietrze. Potrzebny jest odpowiednio długi okres bez opadów, ponieważ deszcz może szybko zmyć zastosowany preparat i sprawić, że cały zabieg będzie znacznie mniej skuteczny.

Jeżeli więc pada, oprysków nie ma. Kiedy przestaje padać, komary są już niemal wszędzie. Zanim firma rozpocznie działania, owady zdążą uprzykrzyć życie mieszkańcom i turystom.

Nie da się opryskać całego miasta

Trzeba również pamiętać, że miasto może prowadzić odkomarzanie tylko na terenach, którymi administruje. Są to przede wszystkim parki, skwery i miejskie tereny rekreacyjne.

Opryski nie obejmują prywatnych posesji, ogródków działkowych, lasów oraz gruntów należących do innych właścicieli. Poza zasięgiem miejskich działań pozostaje także wiele terenów położonych w pobliżu Zalewu Szczecińskiego, gdzie komary mają doskonałe warunki do rozmnażania.

Świnoujście leży przecież na wyspach. Wokół mamy wodę, lasy, rowy, rozlewiska i tereny podmokłe. Nawet jeżeli miasto dokładnie opryska park lub skwer, po krótkim czasie mogą tam przylecieć kolejne komary z sąsiednich obszarów.

Wystarczyło kilka dni deszczu

Obecna sytuacja pokazuje, jak wiele zależy od pogody. Po opadach woda zostaje w rowach, kałużach, beczkach, wiadrach, doniczkach i innych niewielkich pojemnikach. To właśnie tam mogą rozwijać się kolejne larwy.

Nie oznacza to, że miejskie odkomarzanie jest całkowicie nieskuteczne. Być może rzeczywiście ogranicza liczbę owadów w wybranych miejscach. Mieszkańcy mają jednak prawo wiedzieć, za co dokładnie płacą i jakie są efekty tych działań.

Samo stwierdzenie, że firma „pozostaje w gotowości”, nie daje odpowiedzi na najważniejsze pytania.

Ile pieniędzy Świnoujście wydaje na odkomarzanie? Ile oprysków już wykonano? Jak duży teren został nimi objęty? Czy ktokolwiek sprawdza liczbę komarów przed zabiegiem i po jego zakończeniu? Jak stosowane preparaty wpływają na pszczoły, motyle i inne pożyteczne owady?

Bez takich informacji trudno ocenić, czy odkomarzanie jest skuteczną walką z problemem, czy jedynie działaniem, które dobrze wygląda w urzędowym komunikacie.

Natura kontra chemia

Miasto zapowiada, że opryski będą prowadzone przez cały okres zwiększonej aktywności komarów. Kolejne zabiegi mają zostać wykonane natychmiast, gdy tylko poprawi się pogoda.

Pozostaje jednak zasadnicza wątpliwość. Jeszcze niedawno komarów prawie nie było, także tam, gdzie nie stosowano żadnych preparatów. Po kilku dniach deszczu pojawiły się niemal wszędzie.

Czy o liczbie komarów decydują więc miejskie opryski, czy przede wszystkim temperatura, opady i naturalny cykl rozwoju owadów?

Nie chodzi o to, aby od razu rezygnować z odkomarzania. Chodzi o to, żeby mieszkańcy otrzymali konkretne dane i wiedzieli, czy pieniądze z miejskiego budżetu przynoszą rzeczywisty, mierzalny efekt.

Bo komary nie czytają urzędowych komunikatów. Po prostu pojawiają się tam, gdzie mają odpowiednie warunki.

Świnoujście i wielkie pytanie o sens odkomarzania

Komary wróciły do Świnoujścia. Natura czy miejskie opryski – co naprawdę działa?

KOMARY ZAATAKOWAŁY ŚWINOUJŚCIE. MIASTO OPRYSKUJE, ALE CZY WYDAWANIE PIENIĘDZY NAPRAWDĘ MA SENS?

„KTO BOGATEMU ZABRONI?” URZĄD MIASTA ŚWINOUJŚCIE KUPUJE MEBLE ZA 36 990 ZŁ

GDZIE JEST TANIE PALIWO W ŚWINOUJŚCIU? ROZLICZAMY WYBORCZĄ OBIETNICĘ JOANNY AGATOWSKIEJ

You may also like