Gdynia i Świnoujście to dwa ważne miasta polskiej gospodarki morskiej. Oba stoją przed inwestycjami, które mogą zmienić ich funkcjonowanie na dziesięciolecia. Różnica jest widoczna przede wszystkim w sposobie, w jaki lokalne władze mówią o wielkich projektach portowych.
W Gdyni właśnie zakończył się kolejny ważny etap przygotowań do budowy Portu Zewnętrznego. 30 września 2026 roku otwarto ofertę w postępowaniu dotyczącym wyboru partnera prywatnego. Złożyła ją Terminal Investment Limited Gdynia, a Zarząd Morskiego Portu Gdynia ma teraz 90 dni na jej analizę i ocenę. Port Gdynia
Projekt zakłada stworzenie nowej infrastruktury portowej wychodzącej w morze, w tym głębokowodnego terminala kontenerowego. Dla Gdyni jest to przedsięwzięcie przedstawiane jako jeden z elementów dalszego rozwoju miasta i portu.
Gdynia patrzy na kolejne dekady
Port Gdynia nie ogranicza swoich działań wyłącznie do Portu Zewnętrznego. 29 września uruchomiono również postępowanie dotyczące dzierżawy nowego Terminalu Intermodalnego o powierzchni blisko 70 tys. metrów kwadratowych. Zasadnicze prace budowlane zostały już wykonane. Port Gdynia
Widać więc wyraźnie, że rozwój infrastruktury portowej jest jednym z istotnych elementów gospodarczej przyszłości Gdyni.
Samo miasto powstało przecież w ścisłym związku z portem. Port Gdynia przypomina, że to właśnie jego budowa była jednym z impulsów do narodzin i późniejszego rozwoju miasta. Port Gdynia
A co dzieje się w Świnoujściu?
Tutaj również mówimy o inwestycji o ogromnej skali – głębokowodnym terminalu kontenerowym, znanym obecnie jako Przylądek Pomerania.
Jednak dyskusja prowadzona przez władze Świnoujścia ma zupełnie inny charakter.
Prezydent Joanna Agatowska oraz przedstawiciele miasta wielokrotnie podkreślali potrzebę dodatkowych analiz, konsultacji i zabezpieczenia interesów mieszkańców. W listopadzie 2025 roku na oficjalnej stronie miasta opublikowano stanowisko pod hasłem „Przylądek Pomerania – inwestycja bez konsultacji. Brakuje analiz, brakuje dialogu”. Swinoujście
Joanna Agatowska mówiła wówczas, że miasto jest sceptyczne wobec zaproponowanej lokalizacji terminala. Jednocześnie zaznaczała, że władze Świnoujścia nie są przeciwne rozwojowi, lecz oczekują partnerskiego traktowania, rozwiązania problemu dostępu do plaży, wsparcia dla przepraw promowych oraz uporządkowania innych kwestii związanych z funkcjonowaniem terenów portowych. Swinoujście
Dwa miasta, dwa sposoby rozmowy o porcie
I właśnie tutaj widać największą różnicę.
W Gdyni publiczna komunikacja dotycząca Portu Zewnętrznego skupia się przede wszystkim na kolejnych etapach realizacji projektu, partnerze prywatnym, możliwościach przeładunkowych oraz rozwoju infrastruktury.
W Świnoujściu oficjalny portal miasta poświęca terminalowi osobny dział, w którym dużą część publikacji stanowią informacje dotyczące analiz skutków inwestycji, potencjalnych zagrożeń, konsultacji i stanowiska samorządu. Swinoujście
Nie oznacza to automatycznie, że jedno podejście jest właściwe, a drugie błędne. Wielka inwestycja portowa może przynosić korzyści gospodarcze, ale jednocześnie wpływać na komunikację, środowisko, turystykę czy życie mieszkańców.
To właśnie dlatego tak istotna jest publiczna debata oparta na konkretnych danych.
Najważniejsze pytanie: co zyska Świnoujście?
Terminal kontenerowy będzie miał znaczenie znacznie większe niż tylko dla samego portu. Dlatego mieszkańcy mogą oczekiwać odpowiedzi na bardzo konkretne pytania.
Ile nowych miejsc pracy może powstać? Jakie wpływy finansowe może uzyskać miasto? Jak zmieni się infrastruktura drogowa i kolejowa? Co otrzyma Warszów? Jak zostanie rozwiązany dostęp do plaży? Czy powstaną nowe inwestycje towarzyszące?
To właśnie odpowiedzi na te pytania mogą zdecydować o tym, jak mieszkańcy będą postrzegali całe przedsięwzięcie.
Port nie powinien być tylko inwestycją „obok miasta”
Historia Gdyni pokazuje, jak silnie port może oddziaływać na rozwój całego miasta.
Świnoujście stoi dziś przed własną dyskusją o przyszłości. Z jednej strony pojawia się ogromna inwestycja portowa, z drugiej – obawy samorządu i mieszkańców dotyczące jej konsekwencji.
Dlatego coraz ważniejsze staje się pytanie nie tylko:
czy terminal powinien powstać?
Ale również:
jak sprawić, aby na jego powstaniu możliwie dużo skorzystało samo Świnoujście i jego mieszkańcy?
Gdynia i Świnoujście pokazują dziś dwa odmienne sposoby prowadzenia debaty o portowej przyszłości.
Dwa miasta. Dwie wizje. A skutki podejmowanych dziś decyzji mogą być widoczne jeszcze przez wiele kolejnych dekad.
Dwa portowe miasta, dwie wizje rozwoju. Gdynia chce wielkiego portu, Świnoujście cofa się w rozwoju

