Świnoujście znalazło się na ustach całej Polski. Największe media informacyjne, gospodarcze i branżowe piszą o rozpoczęciu realizacji Przylądka Pomerania, czyli nowego portu zewnętrznego z głębokowodnym terminalem kontenerowym.
To inwestycja, która może zmienić przyszłość miasta na dziesięciolecia. Może przynieść nowe miejsca pracy, rozwój lokalnych firm, większe wpływy gospodarcze, nowe drogi, połączenia komunikacyjne i inwestycje na prawobrzeżu.
Tymczasem prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska zdaje się przesypiać najważniejszą gospodarczą okazję swojej kadencji.
Zamiast twardo negocjować korzyści dla mieszkańców, władze miasta przez wiele miesięcy koncentrowały się głównie na sprzeciwie, krytyce i politycznym sporze. Inwestycja jednak nie zniknęła. Trzynastego lipca dwa tysiące dwudziestego szóstego roku przekazano plac budowy i rozpoczęto pierwsze prace.
Przylądek Pomerania wchodzi w fazę realizacji, a Świnoujście może zostać z boku, jeżeli prezydent miasta nadal nie przedstawi konkretnego planu negocjacji.
Cała Polska mówi o Świnoujściu
O rozpoczęciu inwestycji piszą największe media w kraju. W nagłówkach pojawiają się informacje o największym terminalu kontenerowym w historii Polski, megainwestycji za około dziesięć miliardów złotych, nowym porcie na Bałtyku i powiększeniu powierzchni Polski o około sto osiemdziesiąt sześć hektarów.
Świnoujście przedstawiane jest jako miasto strategiczne dla polskiej gospodarki, transportu i bezpieczeństwa.
Takiej promocji nie da się kupić nawet za miliony złotych wydawane na kampanie reklamowe, wydarzenia, festyny czy działania wizerunkowe.
Dzisiaj nazwa Świnoujście pojawia się w całej Polsce obok słów: rozwój, port, inwestycja, Bałtyk, logistyka i przyszłość.
To moment, który odpowiedzialne władze miasta powinny wykorzystać do maksimum.
Przylądek Pomerania już nie jest tylko zapowiedzią
Trzynastego lipca dwa tysiące dwudziestego szóstego roku przekazano plac budowy i rozpoczęto realizację tymczasowej drogi technicznej.
Ministerstwo Infrastruktury oficjalnie poinformowało, że Przylądek Pomerania wchodzi w fazę realizacji.
Oznacza to, że nie mówimy już o wizualizacjach, planach i deklaracjach. Pierwsze prace rozpoczęły się w terenie.
Projekt ma być największym przedsięwzięciem w ponad siedemdziesięciopięcioletniej historii Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.
Powstanie około stu osiemdziesięciu sześciu hektarów nowego lądu, blisko trzy kilometry nabrzeży i falochronów, głęboki basen portowy oraz terminal o zdolności przeładunkowej około dwóch milionów kontenerów TEU rocznie.
To inwestycja o znaczeniu krajowym i europejskim.
Agatowska przesypia czas na negocjacje?
Prezydent Joanna Agatowska krytycznie odnosiła się do projektu Przylądka Pomerania. Władze miasta podnosiły kwestie środowiskowe, komunikacyjne i społeczne.
Takie obawy mogą być uzasadnione. Zadaniem prezydenta miasta nie jest jednak wyłącznie protestowanie.
Zadaniem prezydenta jest przede wszystkim skuteczne reprezentowanie mieszkańców, prowadzenie rozmów, stawianie warunków i zdobywanie konkretnych korzyści dla Świnoujścia.
Tymczasem mieszkańcy nadal nie poznali kompleksowego planu negocjacyjnego miasta.
Nie wiadomo, jakich dokładnie inwestycji oczekują władze Świnoujścia, jakie rozwiązania chcą wywalczyć dla prawobrzeża, jak planują ograniczyć ruch ciężarowy i hałas oraz jakie konkretne rekompensaty proponują za możliwe uciążliwości.
Nie przedstawiono również publicznie szczegółowej listy warunków, od których miasto uzależnia swoją współpracę z rządem, zarządem portu i przyszłym operatorem terminalu.
Czas mija, inwestycja rusza, a prezydent Joanna Agatowska nadal sprawia wrażenie, jakby liczyła, że sam sprzeciw zatrzyma projekt.
Wielkie inwestycje wymagają negocjacji, a nie obrażania się na rzeczywistość
Odpowiedzialna polityka nie polega na udawaniu, że wielka inwestycja państwowa zniknie, kiedy samorząd wyrazi swój sprzeciw.
Odpowiedzialna polityka polega na tym, aby usiąść do stołu i powiedzieć jasno: skoro inwestycja powstaje w Świnoujściu, to mieszkańcy muszą na niej realnie skorzystać.
Prezydent miasta powinna walczyć o nowe drogi, rozbudowę kolei, komunikację wodną, ochronę terenów mieszkalnych, ekrany i zabezpieczenia przeciwhałasowe oraz stały monitoring środowiskowy.
Powinna również domagać się inwestycji w Warszowie, Przytorze i Łunowie, nowych obiektów sportowych, edukacyjnych i społecznych oraz systemu przygotowania mieszkańców do pracy w nowym terminalu.
To powinny być twarde, publiczne i rozliczalne negocjacje.
Tymczasem mieszkańcy widzą przede wszystkim kolejne komunikaty, polityczne spory i wzajemne oskarżenia.
Świnoujście może zarobić na budowie terminalu
Wielka inwestycja portowa może napędzić lokalną gospodarkę jeszcze przed uruchomieniem terminalu.
Do Świnoujścia przyjadą pracownicy, wykonawcy, inżynierowie i specjaliści. Będą potrzebowali mieszkań, noclegów, wyżywienia, transportu, zakupów i codziennych usług.
Na budowie mogą skorzystać firmy z branży budowlanej, transportowej, gastronomicznej, hotelarskiej, technicznej i handlowej.
W kolejnych latach terminal może stworzyć miejsca pracy w logistyce, informatyce, automatyce, ochronie, przeładunkach i obsłudze statków.
Świnoujście może dzięki temu rozwijać się nie tylko jako sezonowy kurort, ale również jako całoroczne centrum gospodarki morskiej.
Warunek jest jeden: władze miasta muszą zacząć działać, a nie tylko komentować.
Gdzie jest plan prezydent Agatowskiej?
Mieszkańcy mają prawo zapytać prezydent Joannę Agatowską o konkrety.
Jakie korzyści dla Świnoujścia zostały już wynegocjowane?
Jakie inwestycje powstaną na prawobrzeżu?
Czy miasto walczy o nowe drogi i połączenia kolejowe?
Jak zostaną zabezpieczone osiedla przed hałasem i ruchem ciężarowym?
Czy mieszkańcy otrzymają pierwszeństwo w szkoleniach i zatrudnieniu?
Czy lokalne firmy będą mogły uczestniczyć w realizacji inwestycji?
Jakie rekompensaty otrzyma Świnoujście za możliwe uciążliwości?
Na te pytania powinny paść konkretne odpowiedzi. Nie kolejne deklaracje, że miasto jest przeciwko inwestycji, lecz lista osiągniętych ustaleń i prowadzonych negocjacji.
Prezydent miasta powinna walczyć o Świnoujście
Prezydent Joanna Agatowska nie musi zachwycać się Przylądkiem Pomerania. Ma prawo krytykować projekt i wskazywać zagrożenia.
Nie może jednak przesypiać momentu, w którym rozstrzyga się przyszłość miasta.
Terminal powstaje w granicach Świnoujścia. To mieszkańcy będą odczuwali zarówno korzyści, jak i ewentualne problemy związane z jego funkcjonowaniem.
Dlatego właśnie miasto powinno być aktywnym uczestnikiem rozmów, a nie obserwatorem stojącym z boku.
Każdy kolejny miesiąc bez jasnej strategii osłabia pozycję Świnoujścia.
Kiedy inwestorzy, ministerstwo i zarząd portu podejmują decyzje, władze miasta powinny być przy stole i walczyć o każdy kilometr drogi, każdą inwestycję społeczną i każde zabezpieczenie dla mieszkańców.
Zmarnowany czas może być niemożliwy do odzyskania
Najlepsze warunki negocjuje się przed rozpoczęciem inwestycji, a nie wtedy, gdy większość decyzji została już podjęta.
W opinii autora prezydent Joanna Agatowska zmarnowała wiele miesięcy, koncentrując się na sprzeciwie zamiast na przygotowaniu ofensywnej strategii dla miasta.
Nie oznacza to jednak, że wszystko jest już stracone.
Budowa Przylądka Pomerania potrwa wiele lat. Nadal można negocjować rozwiązania drogowe, kolejowe, komunikacyjne, społeczne i środowiskowe.
Potrzebne jest jednak natychmiastowe działanie.
Władze miasta powinny przedstawić mieszkańcom plan rozmów z Ministerstwem Infrastruktury, Zarządem Morskich Portów Szczecin i Świnoujście oraz przyszłym operatorem terminalu.
Mieszkańcy powinni wiedzieć, o co walczy ich prezydent i jakie efekty przynoszą te działania.
Świnoujście nie może zostać tylko z problemami
Najgorszy możliwy scenariusz byłby taki, że port i terminal powstaną, inwestor osiągnie swoje cele, a Świnoujście zostanie jedynie z hałasem, ruchem ciężarowym i ograniczeniami.
Do takiej sytuacji nie wolno dopuścić.
Miasto powinno otrzymać realne i trwałe korzyści. Nową infrastrukturę, lepszą komunikację, rozwój prawobrzeża, miejsca pracy i inwestycje społeczne.
Nie wystarczy jednak powiedzieć, że Świnoujście powinno coś otrzymać. Trzeba to wynegocjować, zapisać w porozumieniach i skutecznie wyegzekwować.
Za to odpowiadają władze miasta z prezydent Joanną Agatowską na czele.
Przylądek Pomerania może być wielką szansą
Świnoujście ma terminal LNG, port promowy, tunel pod Świną, strategiczne położenie i ogromny potencjał turystyczny.
Przylądek Pomerania może dołączyć do najważniejszych symboli miasta i stać się motorem jego rozwoju.
Nie wolno jednak zmarnować tej okazji przez polityczny upór, brak rozmów lub spóźnione działania.
Świnoujście jest dziś na ustach całej Polski. Media piszą o największej inwestycji portowej w kraju, nowym porcie na Bałtyku i miliardach złotych przeznaczonych na rozwój infrastruktury.
Tymczasem mieszkańcy nadal czekają na odpowiedź na najważniejsze pytanie.
Co konkretnie prezydent Joanna Agatowska wywalczyła dla Świnoujścia?
Jeżeli odpowiedzią nadal będą wyłącznie protesty, stanowiska i komunikaty, może się okazać, że największa gospodarcza szansa ostatnich dziesięcioleci przejdzie miastu obok nosa.
Prezydent Agatowska nie może dłużej przesypiać tej okazji.
Przylądek Pomerania. Pytania i odpowiedzi
Czy rozpoczęła się realizacja Przylądka Pomerania?
Tak. Trzynastego lipca dwa tysiące dwudziestego szóstego roku przekazano plac budowy i rozpoczęto realizację tymczasowej drogi technicznej.
Ile będzie kosztować inwestycja?
Szacunkowa wartość Przylądka Pomerania wynosi około dziesięciu miliardów złotych.
Jak duży będzie nowy port?
Projekt zakłada utworzenie około stu osiemdziesięciu sześciu hektarów nowego lądu oraz budowę blisko trzech kilometrów nabrzeży i falochronów.
Ile kontenerów będzie mógł obsługiwać terminal?
Docelowa zdolność przeładunkowa ma wynosić około dwóch milionów kontenerów TEU rocznie.
Czy Świnoujście może skorzystać na budowie terminalu?
Tak. Inwestycja może przynieść miejsca pracy, rozwój usług, nowe zamówienia dla firm oraz inwestycje drogowe, kolejowe i społeczne. Wiele zależy jednak od skuteczności władz miasta.
Dlaczego działania prezydent Joanny Agatowskiej są krytykowane?
Krytyka dotyczy przede wszystkim braku przedstawienia mieszkańcom konkretnego i kompleksowego planu negocjacji dotyczącego korzyści, rekompensat i zabezpieczeń związanych z realizacją terminalu.
- Świnoujście na ustach całej Polski. Przylądek Pomerania powstaje. Czy władze miasta przespały kluczowy moment?
- AGATOWSKA WYDAŁA 40.000 ZŁ WASZYCH PIENIĘDZY NA UTRUDNIANIE WAM ŻYCIA

